Druga część z serii o Kainie i Razielu. W tej wcielamy się w jednego z synów Kaina – Raziela, który został skazany i wrzucony do Jeziora Umarłych, gdzie przez wieki trawienia przez ogień, został wyciągnięty przez ponadczasową istotę, znaną jao Elder God. Po przemianie której doświadczył, zmieniając się ze zwykłego wampira, w pożeracza dusz, Raziel wyrusza by dokonać zemsty na swoim stwórcy – Kainie.
Jest to wspaniała opowieść o zemście, za zdaniem Raziela, niesprawiedliwy osąd. Niezwykle wciągająca fabuła sprawia, że zatracamy się w świecie Nosgoth coraz bardziej i dopiero z czasem jesteśmy w stanie dostrzec cenę, jaką przyszło zapłacić za miejsce, w którym znajdujemy się pod koniec serii.
Grze pod względem rozgrywki mogę zarzucić tylko brak wsparcia dla kontrolerów Xbox’owych. Gra pierwotnie wyszła na PSX’a więc kontroler od tejże konsoli powinien działać prawidłowo.
Częste łamigłówki skutecznie przyciągają graczy i sprawiają, że przed monitorami siedzi się dłużej, niż można by się spodziewać. Z każdą zaś odblokowaną nową zdolnością, coraz większy obszar świata staje przed nami otworem. Graficznie rewelacji nie ma, lecz warto przypomnieć, iż gra wydana została w 1999 roku i tak jak poprzednia część słabszą rozgrywkę nadrabia bardzo dobrą historią. Tu także warto dodać, że dopiero po ukończeniu serii, widać jak ważna była każda z jej części.
Bardzo polecam. I mam cichą nadzieję, że skoro Soul Reavery pojawiły się na Steamie, to doczekam się także i pierwszego Blood Omena.
POLECAM