Batman: Arkham Asylum

Jaki wielki fan Batmana nie było możliwości, bym nie podchodził do tego tytułu z wieloma nadziejami. I z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Arkham Asylum mnie nie zawiodło.

Jak można po tytule stwierdzić: w grze wcielimy się w rolę Batmana przemierzającego wyspę Arkham, na której wybuchł spowodowany przez Jockera bunt. Jak na datę wyjścia tej gry, świat, jaki oferowała do zwiedzania był duży i bogaty w detale. Miał jeszcze coś, czego niestety większość gier nie ma. Klimat. Wspaniała gra cieni, i surowość otoczenia sprawia, iż Arkham Asylum można się nieprawdę przestraszyć. Ale nie w takim sensie jak podskoczenie spowodowane nagłym krzykiem, tylko bezustanne odczuwanie szaleństwa i brutalności przenikające powietrze wyspy składające się na uczucie osaczenia i poczucie bycia obserwowanym.

Technicznie nie ma się do czego przyczepić. Zdarza się, że Batman czasem dziwnie chodzi, bądź szybuje. Sterowanie dla klawiatury i myszy jest bardzo złe. Ale na padzie już idzie grać. Gorzej, jeśli ktoś taki jak ja do tego siada. Nie jestem wielkim fanem pada, więc przyzwyczajenie się do takiego sterowania w tego typu grach było dla mnie wyzwaniem. Jednak było logiczniejszym przyzwyczajenie się do pada, niż męczyć się z klawiaturą. Wtedy najlepszy element rozgrywki – walka – staje się naprawdę przyjemny. Swoją drogą wszystkie kontakty pięść-nos zasługują na wyróżnienie, ponieważ są tak dobrze zrobione, że nawet pod koniec gry się nie nudzą, a wraz z postępami w grze odblokowujemy nowe ciosy dzięki którym możemy sobie walkę urozmaicić.. Swoją drogą: samo słowo walka, jest także nie do końca dobrym odzwierciedleniem tego co dzieje się na monitorze, gdyż to bardziej przypomina balet przeplatany wymianą argumentów perswazji bezpośredniej, niż zwykłą młóckę.

Muzyka w grze jest stonowana i odpowiedni dopasowana do sytuacji. Nigdzie nie usłyszymy przypadkowych dźwięków, ani kawałków, które zepsułyby klimat. Polecam też grać w słuchawkach. Szczególnie z dźwiękiem 7.1, gdyż połączenie przepięknej grafiki z klimatycznymi dźwiękami współpracują mistrzowsko.

Co do samej historii: w fotel niestety nie wgniata. Jak zwykle Batman sam walczy z armią przeciwników. Akcja się zagęszcza. Tajemnice się odkrywają. Fabularnie więc dostajemy to co zwykle w większości gier. Perełką jednak są nagrania, które podczas gry możemy znaleźć. Są to wizyty niektórych z pacjentów zakładu Arkham u lekarzy. Dopiero czytając te nagrania mamy obraz jaki widnieje w głowach złoczyńców. Nagrania są o tyle dobrze wykonane, że przechodząc np przez wywiady z Crane’m można odnieść wrażenie, jakby taki człowiek naprawdę żył. Nie mówiąc już o Jockerze…

Generalnie tytuł zdecydowanie bardzo dobry. Nie pozostaje mi nic jak tylko polecić wszystkim. Nawet fanom uniwersum Marvela.

POLECAM

Rating: 9.0/10. From 1 vote.
Please wait...