Hades

Czy lubicie obierać ziemniaki? A może grabić piach? Odśnieżać? Zamiatać pustynię? 

Jeżeli tak, to Hades zdecydowanie jest dla was. 

A czemuż to? A to dlatego, że Hades, tak jak i wiele innych rogali, jest po prostu bezcelowy* i nudny. Tak jak z ziemniakami: na okrągło robisz to samo. Przechodzisz nieskończoną ilość razy przez dokładnie to samo, by ostatecznie zjeść obiad, który może się okazać, że jest mniej smaczny, niż myśleliście, że będzie – po włożeniu swojej energii w robienie go. 

I jest mi z tego powodu bardzo przykro, ponieważ uwielbiam klimaty mitologii greckiej. Dlatego też skusiłem się na Hadesa. Pomimo faktu, iż wiedziałem, że to “rogal”. Co więcej! Z początku byłem zachwycony! 

Co trzeba Hadesowi oddać: walka jest bardzo przyjemna i uczciwa. Zazwyczaj, jeżeli giniemy, to przez nas samych. Byliśmy za wolni? Może zbyt brawurowo podeszliśmy do tematu? Tak czy siak: nasza wina. Nie zmienia to jednak faktu, iż można dojść do przedostatniej planszy w grze i po śmierci znów wracamy na sam początek. Znów walczymy z tymi samymi przeciwnikami w tych samych, lekko przestawionych lokacjach. Sztuczne nabijanie długości gry. 

Oczywiście klasycznie dla gatunku: to nie my wybieramy sobie perki. To co dostaniemy to musimy brać. W efekcie czego, jeżeli macie pecha, to nigdy nie dostaniecie wystarczająco dobrych umiejętności, aby skończyć całą grę. 

Na szczęście jest jeszcze specjalny tryb, który co przejście podbija nam odporność na obrażenia, jednak poziom tych obrażeń rośnie tak wolno, że i tak gra nudzi się niemiłosiernie. Zwłaszcza, że fabuła nie pomaga. 

Powiem wręcz, że ta… Jest. Tak o. Żeby “coś tam” się działo. Jakaś ucieczka… Jacyś bogowie… Coś tam się dzieje. Bardziej jest to po prostu pretekstem do przedstawienia postaci i dużych nazw takich jak Zeus, Posejdon, czy właśnie Hades. 

Tak czy siak, poza samą otoczką nie ma tu dla mnie zupełnie nic. Gdybym chciał porobić to samo ciągle i ciągle, w nieskończoność, to uruchomiłbym FIFĘ. Tam przynajmniej zmieniają się drużyny przeciwko którym gram. 

NIE POLECAM 

*I ktoś teraz krzyknie: “ale jak to!? Przecież celem jest ucieczka z Hadesu!”. Tak. A celem obierania ziemniaków jest obiad… Często zapomina się, że prawdziwym celem gry jest wzbudzenie uczuć w grającym. I to innych niż nuda. Uczuć takich jak zachwyt, zdziwienie, zaskoczenie, miłość, wzruszenie, radość itd. Wiadomo, że musimy jeść by przeżyć, dlatego zjemy te już obrane ziemniaki… Ale fajnie byłoby, jakby przy okazji były smaczne… 

Rating: 4.0/10. From 1 vote.
Please wait...