Całkowita odskocznia od poprzedniej części cyklu. Zdecydowanie bardziej taktyczna. Co nie znaczy, że gorsza. Mimo iż zachwycałem się Dawn Of Warem I, to nie uważam, aby ta część dostarczyła mi mniej frajdy, pomimo iż tak zapewniali mnie „prawdziwi fani”.
Dynamika została utrzymana na bardzo wysokim poziomie, a ograniczona ilość jednostek tylko podniosła poziom trudności, do tego stopnia, iż rozwalając w I wszystkich na najwyższym poziomie trudności tu często miewałem problemy na „normalu”.
Warta zobaczenia, nie tylko przez miłośników świata W40k.Bardzo polecam.
POLECAM