Among Us

Jest 1 impostor wśród poniższych akapitów… 
 
Biały 
Among Us nie jest na rynku od dziś. Premiera na Steamie datowana jest na 2018 rok. Jednak, to dopiero pandemia umożliwia spotkanie się do 10 przyjaciół w jednym czasie. Nie czarujmy się: bardzo ciężko jest uzbierać 10 osób na jeden termin by wspólnie grać. Oczywiście zamiast ze znajomkami, możemy bawić się z losowymi osobami. Sama gra bardzo ładnie dobiera nam partnerów – kieruje się językiem, jaki mamy ustawiony. W związku z tym: nie ma problemów z dogadaniem się. Pozornie, albowiem grając z „randomami” często i gęsto natrafia się na osoby komunikujące się jedynie przez czat a nie Discord. Niby nie jest to bardzo straszne, aczkolwiek ja osobiście wolę słyszeć innych graczy – gdyż często właśnie sam ton wypowiedzi zdradza nam kto jest impostorem. 
 
Czerwony 
Przechodząc jednak do samego gameplayu: jest łatwo i przyjemnie. Zasady są proste: mamy jednego, dwóch bądź trzech „zdrajców”, którzy starają się wybić załogę na statku kosmicznym. Załoga natomiast musi wykonać wszystkie zadania by statek naprawić, bądź pozbyć się „oszusta” zawczasu – wyrzucając go ze statku w drodze głosowania. Wiele osób, którym Among Us polecałem było przerażone właśnie taskami, które trzeba wykonać, by przeżyć jako crew member. Jednak tutaj ponownie uspokajam: zadania są wręcz dziecinnie proste! Ot: połącz kolorki albo z rozrzuconych numerków wciskaj kolejno 1,2,3 itd.

Żółty 
Siłą produkcji jest zaufanie. A właściwie to jego brak. Chodzi o to, że podczas debaty na temat „kto leci ze statku” trzeba mieć na uwadze, że impostor będzie bardzo usilnie starał się pozbyć wszystkich z ekipy. Często i gęsto natykamy się więc na kłamstwa i manipulacje ze strony pozostałych graczy. I właśnie to: jak dobrze umiesz sobie zrobić alibi, stanowi o tym czy wygrywasz czy przegrywasz. 
 
Niebieski 
Jednak, nie okłamujmy się: wygrana nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Nie natrafiłem jeszcze na żadną osobę, która mimo przegranej zwyczajnie dobrze by się nie bawiła. Otóż: bawią same sytuacje i próby wybrnięcia z bycia podejrzanym. Bawi, nawet gdy jest się martwym, słuchanie, jak zabójca próbuje się wyłgać. A najśmieszniej jest, kiedy mu się to udaje! 
 
Pomarańczowy 
I podobnie, tak jak wygrana nie ma znaczenia tak i grafika. Nie ma co ściemniać: gra zapewne poszłaby na kalkulatorze. Całość wygląda, jak z „flaszuwek” wyjęta. Jednak jest w tym też pewna myśl: nie ma przeszkadzajek. Na dobrą sprawę każda z trzech map jest bardzo czytelna i przedstawia nam same istotne informacje. Zadania są ładnie podświetlone, bardzo rzadko zdarza się, by czyjeś ciało leżało w niewidocznym miejscu, czy nawet jak ktoś obserwuje przez kamery, to zapala się na nich dioda. Wszystko jest jasne i klarowne. 
 
Różowy 
Moim zdaniem: 18 zł, jakie w dniu pisania tego tekstu kosztuje Among Us, jest wręcz kwotą śmieszną, a dokładniej to: śmiesznie niską. I może to właśnie w cenie tkwi też spora część sukcesu, ponieważ pierwszy raz nie miałem problemu, by namówić ziomeczków na kupno jakiegoś cyfrowego produktu. Jednak to co urzekło mnie najbardziej, to mistrzowskie uchwycenie i oddanie klimatu „Coś” Carpentera. Gdy pierwszy raz oglądałem wspomniany film, byłem pod niesamowitym wrażeniem. „Jak twórcy udało się zrobić tak, by absolutnie każdy był wobec siebie nieufny”? I właśnie na to pytanie częściowo odpowiada Among Us, gdyż wzorem „Coś”, nie możemy w 100% ufać nikomu… 
 
Brązowy 
Niestety, ale artyści stojący za omawianym dziełem (grą, nie filmem), chyba sami nie przewidzieli swojego sukcesu… Dołączenie do rozgrywki, czy nawet jej utworzenie, często jest zadaniem niemal niewykonalnym. Serwery zwyczajnie nie dają sobie rady z obsługą tak dużej ilości graczy. Często trzeba próbować po 20-30 (serio) razy. Jednak z całą pewnością: warto się chwilę pomęczyć. 
 
Czarny 
Byłem w elektryku i robiłem kabelki. 
 
… 
… 
… 
Żółty was not the impostor 
1 impostor remains 

POLECAM

Rating: 9.0/10. From 1 vote.
Please wait...