Cóż… W momencie kiedy znudził mi się bilard na Miniclipie, nie spodziewałem się, iż prędko znajdę inny tytuł, przy którym mógłbym zagrać z kumplem partyjkę bilarda, nie ruszając się z akademika, a tu całkiem przypadkiem trafiłem na Pool Nation.
Ciężko porównać ten tytuł, do Miniclipowego 8 Ball Pool, gdyż po jest:a) lepsza grafikab) lepsza fizykac) lepszy widokd) ładniejsze bilee) ładniejsze kijkif) więcej możliwych gierg) gorsze sterowanie.
Chyba porównanie jednak mamy z głowy. To co obydwa tytuły mają wspólnego, to nie znikający kursor z ekranu. O ile w wersji przeglądarkowej rozgrywki to nie utrudnia, tak już w pełni trójwymiarowej Pool Nation owszem. Jednak wyżej wymienione plusy (poza ostatnim punktem oczywiście) jest o wiele lepiej.
Zacznijmy od rzeczy cieszących oczy. Bil, kijków i wystroi stołów jest pełno. Wraz z postępami w turniejach odblokowujemy kolejne, których możemy następnie używać, kiedy chcemy.Teraz to co cieszy serce: możliwych gier jest pełno. Rozpoczynając od klasycznych 8 ball, 9 ball przez Snooker, kończąc na zabawach typu „jeśli podczas twojego strzału nie wpadnie bila, to tracisz życie”. Jest więc w czym wybierać i dla każdego znajdzie się coś, z czym będzie mógł posiedzieć chwilkę dłużej.Co raduje naszą duszę? Fizyka oczywiście. Uderzenia czuć. Bile można ścinać, czy podkręcać. Możliwości mamy pełno. I kiedy jest się naprawdę zmęczonym, można odnieśc wrażenie, iż rzeczywiście stukamy właśnie luźną partykję w klubie.
Bardzo polecam, gdyż uwielbiam grać w bilard, a ten jest jedynym dobrym, na jakiego trafiłem od bardzo długiego czasu.
POLECAM