Czuję czystą satysfakcję, kiedy mogę wystawić „dobrej” grze łapkę w dół, a „słabej” grze łapkę w górę. Myślałem, iż i tym razem tak będzie. Jednak myliłem się.
Dracula: The Ressurection nie jest ani dobrym symulatorem spacerowicza ani dobrą przygodówką ogólnie. Sama mechanika poruszania się jest zrobiona źle i czasem aby dojść na koniec pustego, prostego korytarza trzeba parokrotnie wciskać strzałkę.
Fabularnie nie czułem się wciągnięty nawet przez chwilkę. Poza zarysem ogólnym do pieca dokładane jest niewiele, a czasem słowa postaci mijają się z animacją ruchu ich ust. Nie wspominając o innych bugach, związanych już bezpośrednio z grą.
Na sam koniec dodam tylko, iż przykro mi jeszcze z tego powodu, że gra wygląda o wiele gorzej, niż screeny przedstawione wyżej.
NIE POLECAM