A Bird Story

Nie minęły jeszcze 24 godziny od premiery jednej z najbardziej oczekiwanych przeze mnie gier indie tego roku a ja mam ją już za sobą.

A Bird Story jest kontynuacją znanej wszystkim, wspaniałej historii z To The Moon, spod pióra artysty Kana Gao. Czas wydarzeń nie jest jasno określony, jednak wiemy, że sequel będzie dział się bezpośrednio po akcji z To The Moon, a głównym bohaterem będzie chłopiec, którego poznaliśmy właśnie w A Bird Story.

Jeśli nie grałeś jeszcze w A Bird Story i nie chcesz zepsuć sobie zabawy to odradzam czytanie. 🙂

Fabuła:
Jesteśmy małym chłopcem. Chodzimy na zajęcia. Odrabiamy zadania domowe. Chcemy uciec gdzieś dalej. Pewnego dnia wracając do domu spotykamy pewnego rannego ptaszka i nasze życie ulega diametralnej zmianie.

Okiem recenzenta:
Gra nie zachwyca tak grafiką jak i rozgrywką. RPG Maker może nie pozwala na niesamowite modele domów, postaci i rzeczy, ale gra sama w sobie jest bardzo liniowa.

Gracz nie ma możliwości dokonywania jakichkolwiek wyborów. Zadania, jakie stawia przed nim bohater pojawiają się w chmurkach – jego skrótach myślowych. Poza ich wykonaniem nie możemy nic robić.

Sama gra w sobie jest bardzo krótka. Dokładając brak możliwości wyborów buduje się z tego film, podczas którego czasami możemy pokazać postaci, w którą stronę ma iść. Jest to i tak złudna możliwość sterowania grą – gdyż droga wyjścia jest zawsze jedna.

Co do muzyki nie ma jakichkolwiek zarzutów. Jest klimatyczna, docierająca do gracza i dopasowująca się do każdej sceny.

Podsumowanie: film interaktywny, z ciekawą fabułą, ale bardzo słabą rozgrywką i niewielkimi możliwościami.

Okiem gracza:
Niesamowita opowieść o samotności, sprawiająca, że oczy niejednokrotnie zaczynają się pocić. Kan Gao nie używając w grze ani jednego słowa (przez całą grę nikt nic nie mówił, ani nic nie pisał [co moglibyśmy odczytać]) pokazał naprawdę ważny problem, spotykany w dzisiejszych czasach coraz częściej.

A Bird Story jest nastawione przede wszystkim na emocje i powoduje wręcz ich eksplozję. Oryginalna historia sprawia, że zapomniałem o liniowości i absolutnie zatraciłem się w świecie marzeń, podobnym do tego który znałem tak dobrze w dzieciństwie.

Autor bardzo mocno skupił się na samotności, stawiając na symbolikę i robiąc z każdej postaci jedynie cień, który nic nie zmienia w naszym monotonnym życiu. Powstałe w ten sposób uczucie wyalienowania towarzyszy nam przez prawie całą grę i sprawia, że wcielamy w postać chłopca a nie tylko widzimy co się z nim dzieje.

Podsumowanie
Otrzymaliśmy wspaniałą opowieść o miłości (To The Moon) a teraz wspaniałą opowieść o przyjaźni (A Bird Story). Po przejściu tego pierwszego myślałem, że nic mnie nie zaskoczy. I ta gra jest najlepszym dowodem na to, że Kan Gao ma jeszcze asy w rękawie.

Pozycja obowiązkowa tak samo jak i poprzedniczka. Kto jeszcze nie grał – polecam zagrać, a ja tymczasem czekam na kolejną część.

POLECAM

[yasr_multiset setid=0]

Rating: 8.0/10. From 1 vote.
Please wait...