Aliens vs Predator

No gra zła nie jest. Taki sobie FPS , który w przypadku dwóch kampanii niekoniecznie jest shooterem, a w przypadku tej ostatniej też jest średnim, bo nawet kucać nie można. Generalnie: piękna grafika, klimat zaszczucia grając marine, poczucie bycia łowcą grając predatorem i poczucie bycia znienawidzonym grając obcym.

Jednak z tych wszystkich kampanii tak naprawdę tylko kampania predatorem błyszczy. Grając właśnie łowcą rzeczywiście czujemy się panami sytuacji. Wiecznie opanowani i przygotowani na każdą ewentualność. Wszystko sobie planujemy i możemy podczas realizacji celu używać całego, znanego nam z filmów arsenału predatorów. Dalekie skoki, niewidzialność, działko na ramieniu. Grając czujemy się jak prawdziwy łowca.

To + grafika to niestety jedyne plusy, gdyż fabuła, po przejściu wszystkich kampanii, jakoś średnio chce się momentami kleić do siebie… Grając marine czy predatorem zawsze widzimy całe hordy obcych atakujących nas. Czemu więc, kiedy wcielamy się w aliena jesteśmy skazani tylko na siebie, przez lwią część gry? To samo tyczy się żołnierzy. Gdy gramy pozostałymi gatunkami co chwile natykamy się na grupki ludzi, których musimy rozdzielać, bo frontalny atak kończy się naszą śmiercią. Czemu więc wcielając się w szeregowca jesteśmy przez większość czasu skazani wyłącznie na siebie? Przyznam szczerze, żę nie czegoś takiego oczekiwałem. I tak najzabawniejszym momentem był ten, kiedy pierwszy raz, grając człowiekiem, spotkałem androidy chowające się za osłonami. Po przestudiowaniu wszystkich rekordów w zakładce sterowanie, dowiedziałem się, iż ja chować się nie mogę. I nagle ten shooter już taki fajny nie był, bo co chwila dostawałem kulkę w głowę.

Ostatecznie jednak polecam. Chociażby dla samego faktu, że możemy sterować tymi rasami, które zawsze budziły w nas fascynację. Kampania nie jest zbyt długa i ostatecznie dosyć przyjemne jest przemierzanie dżungli i świątyń predatorów.

POLECAM

Rating: 7.0/10. From 1 vote.
Please wait...