Batman: Arkham VR

Jako wielki fan Batmana samego w sobie, jak i serii Arkham, nie mogłem przejść obojętnie obok kąska, jakim jest Batman Arhkam VR. Niestety, nie dane mi było zagrać zaraz po premierze – zwyczajnie zestaw VR był wtedy lekko poza moim zasięgiem… 

Jednak teraz, już po wyjściu PS5 oraz Xbox’a series X, wszystko co dotyczy starej generacji jest w dużo przystępniejszych cenach! Tak więc, po długim czasie oczekiwania… Włożyłem płytę, podłączyłem gogle VR, odpaliłem gierkę… 

I zanim zacząłem się dobrze bawić zobaczyłem ekran końcowy… I szczerze mówiąc, nawet nie mogę powiedzieć, że “o Batman VR można dużo powiedzieć”, dlatego, że nic o nim powiedzieć nie można, gdyż jest tak krótki… 

Generalnie: gameplay tam po prostu nie istnieje… Nie ma żadnych uników, okładania po ryju, czy czegokolwiek z sekcji rozgrywki, znanej z popularnej serii. Nie. Ot parę bardzo prostych zagadek i dużo oglądania… 

Gdy już to przełkniemy i zaakceptujemy… To jest całkiem fajnie! Aczkolwiek: tylko dla fanów. Odsłona gacka w VR nie jest bowiem przeznaczona dla osób, które chcą “wejść w wirtualny świat i stać się częścią przygody”. Nie. To jest produkcja, dla wszystkich fanów, którzy docenią każdy jeden napotkany smaczek. Oglądanie modeli postaci na hologramie 3D. Rzut batarangiem… Proste rzeczy, których niestety w rzeczywistości nie da się zrobić. 

Trzeba to uczciwie powiedzieć: Batman Arkham VR to nie jest gra. To bardziej zestaw bonusów dla fanów serii. Ci, w jaskini gacka będą się czuli jak w domu. Wszyscy pozostali, tylko ziewną i będą żałować poświęconego czasu. 

POLECAM

Rating: 6.0/10. From 1 vote.
Please wait...