To jest jedna z tych gier, których twórcy powinni dostać jakąś karę. Super trailer obiecuje niesamowite przeżycia, a gra nie daje niczego więcej niż rozczarowania.
Jeżeli uważanie, że gry od Telltale są zbyt filmowe, to tutaj nie macie czego szukać. Już na starcie mówię, iż poruszanie się jest jeszcze bardziej ograniczone niż w nowych przygodówkach Telltale, dodatkowo możliwość śmierci jest bliska zeru.
Ale (!) jeżeli lubicie QTE jako jedyny sposób tworzenia dynamiki, źle użyty kicz japoński (są tacy, którzy oceniają tą grę mega wysoko tylko dlatego, że Japonia i to nie ważne, czy dobrze użyta czy nie. Liczy się fakt.) i całkowicie skopane dobre pomysły na historię, to jest to tytuł dla was!
Postaci są tak wyraźne, że aż nazbyt przerysowane i dopchane japońskim kiczem. Lokacji jest mało. Fabuła (pomimo sporego potencjału) nie angażuje. Immersja nie istnieje. QTE są jedynymi momentami gdzie skacze ciśnienie. Mega krótka. Bardzo ograniczone sterowanie. Osiągnięcia wymyślone tylko po to by na siłę trzymać gracza (np. „spędź w grze 10 godzin”). Tyle w temacie. Nie polecam.
NIE POLECAM