FIFA 21

Do tej pory starałem się unikać jak ognia recenzowania takich tytułów jak FIFA… Ale chyba nadszedł ten czas… I do napisania tego tekstu wcale nie skłoniło mnie to, że jest to pierwsza FIFA od lat, której nie kupiłem (dziękuję GamePass), ale dlatego, że… Jest to po prostu identyczny produkt co rok temu. 

Grając w FIFĘ 20, denerwowałem się straszliwie na twórców, “że nie naprawiają chociaż połowy tych bugów”. Tłumaczyłem to ty, że “przynajmniej 21 będzie dobrze zrobiona”. Otóż nie. Jest wykonana tragicznie. 

Co więcej: wiele ze znajomych scen znów się pojawia. Często i gęsto drużyny z 2-3 ligi grają lepiej niż światowi giganci. Pokunuję Real Madryt 6:0, tylko po to, by potem przegrać z Legią Warszawa 2:0. Jednak, to nie tylko AI jest problemowa, ale także sytuacje na boisku. 

Nie mam takiej mocy i pamięci, by wypisać wszystkie sytuacje, które mi się przytrafiały. Nawet nie będę próbował. Ale wystarczy wpisać FIFA 21 bugs w YouTube, by mieć masę zestawień. A i jestem też przekonany, że każdy zainteresowany zdążył się już spotkać z problemami FIFY. 

Jednak to co boli mnie najbardziej, to fakt, iż odsłona oznaczona numerkiem 22, w wersji PC, będzie działała na tym samym starym silniku co wszystkie piłkarskie produkcji EA od 2016. Podczas gdy nowe generacje konsol dostaną… No… Nową generację silnika. 

Nie jestem w stanie zrozumieć takiego postępowania… Zwłaszcza, że komputery zewsze są nową generacją sprzętu do grania. To przecież tutaj wkłada się najnowsze karty graficzne (tak… Jest z tym teraz pewien problem) czy procesory. 

Kariera dalej wygląda tak samo, jak poprzednio, jednak trzeba oddać to, że poprawiony został system transferów. Nareszcie da się wypożyczać zawodników z opcją wykupu. I co ważniejsze: kluby przystają na rozsądne oferty. 

Ultimate Team zupełnie mnie nie interesuje, więc nie odpaliłem go nawet na 5s. Ale myślę, że i tak nie ma potrzeby, ponieważ kto w niego gra ten gra i wie o co w tym chodzi. Akurat tutaj nie zmienia się zupełnie nic. 

Kończąc: cieszę się, że GamePass ma teraz także produkcje EA. Jestem także zadowolony z decyzji pominięcia tej FIFY – nie odczuwam różnicy między tą a poprzednią. Wiem także, że ta z numerkiem 22 również nie zawita na mojej półce. 

NIE POLECAM

Rating: 4.0/10. From 1 vote.
Please wait...