Po ogrywaniu paru gier AAA, jedna za drugą, potrzebowałem czegoś, co pozwoliłoby mi odpocząć od “natłoku wrażeń” i “niezapomnianej rozgrywki” oraz “super zabawy”. Potrzebowałem czegoś małego, nieangażującego, co przyjemnie wypełniłoby mi czas.
I tak się stało, że mój znajomy polecił mi pewną małą produkcję (swoją drogą: polską), która idealnie wpisywała się w ustalone kryteria. Zajrzałem zatem na Steam i tam okazało się, że Helltaker dostępny jest całkowicie za darmo. Jako, że darmo to uczciwa cena, nie zastanawiałem się zbyt długo.
W grze mamy jeden cel: zebrać własny harem demonów! I, co tu dużo mówić… Chyba każdy facet na pewnym etapie dorastania chciał mieć właśnie taki harem. Jednak: produkcja nie opiera się na, jakby się mogło wydawać, mechanikach visual novelek, a jest raczej grą logiczną.
Ot mamy określoną ilość ruchów i musimy dojść do naszego demona, przestawiając po drodze kamienie, bądź zabijając szkielety. Napotykamy też nawet bossa. Poziomów jest 9, każdy bardzo przyjemny i stosunkowo łatwy. Całość ukończyłem w niecałą godzinę – łącznie ze zdobyciem wszystkich osiągnięć.
I przypuszczam, że zrobiłbym to jeszcze szybciej, gdyby nie okropne sterowanie. Z niewiadomego mi powodu, protagonista często i gęsto odbierał jeden klik jako dwa. Dostępnych ruchów zawsze jest na tyle, że to właśnie użycie ostatniego ma równać się rozmowie z demonikiem. Strata jakiegokolwiek punktu wiąże się więc z przechodzeniem całego poziomu na nowo. Tutaj na szczęście nie jest tak źle, ponieważ ekrany ponownego wczytania levela trwają ułamek sekundy. Dzięki temu powtarzanie etapów nie jest tak uciążliwe. A i sama animacja między resetem a wczytaniem jest bardzo ładna.
I to w sumie tyle. Nie będę ukrywał: spodziewałem się przynajmniej paru zagrywek czy obrazków znanych z visual novelek. Ale ich nie ma. Z każdym demonem zamieniamy po 2 zdania i na tym koniec. Nie będę ukrywał: troszkę się rozczarowałem.
Z drugiej strony: przepiękna oprawa, fajny klimat i może nie najlepsza, ale pasująca muzyka swoje robią. A! I nie zapominajmy o rewelacyjnej cenie! Ona też swoje robi! Nie przeciągając jednak: przyjemnie i relaksujące logiczne klikadełko. Tyle.
POLECAM