Monopoly: Star Wars

Serii Monopoly nie muszę nikomu przedstawiać. Przez lata zdążyła sobie zebrać pokaźne grono fanów jak i przeciwników. Produkcja wyśmiewająca kapitalizm sama stała się molochem do zarabiania pieniędzy niskim kosztem. 

I teraz pojawia się pytanie: czy edycja Star Wars to tylko odcinanie kuponów, czy rzeczywista różnica w grze? Po części jedno i drugie. Szkielet rozgrywki pozostaje ten sam – mamy pieniądze i musimy rozwijać swoje imperium tak, by wygryźć konkurencję. 

Jednak, zostało wprowadzonych parę nowych zasad i urozmaicaczy. Po pierwsze: graczy może być maksymalnie 4 i gra się w drużynach. Nie ma więc znaczenia, czy jesteś najlepszy, jeżeli twój team przegrał. Jak się dzielimy? Tu nie ma zaskoczenia: na jasną i ciemną stronę mocy. Do wyboru mamy figurki: Luck’a, Fina, Vadera oraz Kylo Rena. 

I już tutaj muszę zaznaczyć, iż jakość wykonania tych figurek pozostawia wiele do życzenia. Są one bowiem z czegoś na styl utwardzonej gumy. Małe elementy bardzo łatwo się wyginają i niekoniecznie chcą wracać do prawidłowego położenia. Są jednak na tyle twarde, że z odpowiednią siłą można je złamać. 

Pochwalić za to należy wypraskę – ta zrobiona jest w taki sposób, by podczas gry czy już po niej, można było wszystko ładnie pookładać, tak by się nie mieszało. Tego typu wyprasek niestety na rynku brakuje. Szkoda, że nie mogę tego samego powiedzieć o polonizacji. Wiele tekstów na kartach, czy w instrukcji pozostaje sporna i powoduje sporo frustracji już podczas gry. 

Wracając do rozgrywki: team work to nie jedyna zmiana gameplayowa. Nie ma domków czy hoteli. Jest bardziej zero-jedynkowo. Albo zajmujemy bazę na planecie albo nie. Jeżeli zajmujemy całą planetę, to przeciwnik musi płacić więcej gdy na niej stanie. 

Karty szansy i te drugie (co zawsze nazywają się inaczej), teraz to karty ciemnej bądź jasnej strony mocy. I co trzeba powiedzieć: potrafią całkowicie odmienić obraz gry. W mgnieniu oka z wygrywającego można stracić wszystko. Dodaje to pewien element losowości i pikanterii. 

Cała reszta jest już klasycznym Monopoly. Muszę się tutaj jednak przyznać, że wspomniane urozmaicenie zasad zdecydowanie było tej grze potrzebne. Po edycję Star Wars sięgam zdecydowanie częściej niż po klasyczną. 

POLECAM 

Rating: 8.0/10. From 1 vote.
Please wait...