Czy zastanawiałeś się kiedyś co robi Max po zakończeniu służby? Gdzie Heavy odreagowuje frustrację po przegranym meczu?
Jeśli tak, to znajdziesz tu odpowiedź na te pytania. Telltale zadbało o to, aby niektóre z najbardziej znanych wirtualnych postaci miało dla siebie odpowiednio ciemne miejsce. Odpowiednio głęboko pod ziemią. Jeśli jesteś spragniony bliskich doznań z niebezpiecznymi indywiduami to w The Inventory czekają z otwartymi ramionami.
W grze wcielamy się w nowego członka klubu The Inventory, który przyszedł rozegrać parę partyjek Texas Hold’em wraz ze znanymi nam socjopatami: Max (Sam & Max), Strong Bad (Strong Bad), Heavy (Team Fortress 2) oraz Tycho (Penny Arcade).
Pod względem grafiki: gra jest piękna. Malowana charakterystycznym pędzlem od Telltale zachwyca i buduje klimat. Nawet na najniższych ustawieniach graficznych ma w sobie ten urok dzięki któremu możemy czuć się, jakbyśmy rzeczywiście byli członkiem klubu The Inventory. Warto zauważyć, że nie wszystko jest tak robione. Rękę Telltale’a widzimy w całym otoczeniu oraz w postaci Max’a. Pozostałe postaci zostały natomiast przedstawione w charakterystyczny dla siebie sposób, dzięki czemu powstaje wrażenie, jakby gry naprawdę żyły a postaci z tych gier potrafiły przechodzić do innych bez najmniejszego problemu.
Sama gra jest zrealizowana dobrze. Karty są losowe, przeciwnicy blefują, podbijają, pasują i rzucają często różne zabawne teksty, bardzo charakterystyczne dla ich postaci. Jedynym problem jest to, że tylko te postaci odróżniają tę grę od wszystkich innych komputerowych gier karcianych, a dokładniej pokerowych. Nie ma tu niczego niesamowicie szczególnego, co pozwoliłoby się wybić takiemu tytułowi. Nie mamy nawet wyboru gier – jesteśmy skazani wyłącznie na pokera.
Muzyki nie ma żadnej. Ciszę przerywają jedynie, wspomniane wyżej, wypowiedzi bohaterów a gra nie jest zwieńczona żadną fabułą.
Gra nie ma w sobie nic niezwykłego. Jest to tylko, podkreślam: tylko poker. Nawet jakiekolwiek dodatkowe tryby, typu makao albo blackjack przyciągnęłyby na dłużej graczy. Jedynym oryginalnym motywem są tu postacie z innych gier, a jeśli nie jesteś fanem pokera to gra po bardzo krótkim czasie zwyczajnie nudzi.
Jest pełno innych tytułów, które zasługują na cenę 4,99€ – bo za tyle możemy ją kupić na steamie. Tym razem poprzestanę na jednej partii.
NIE POLECAM