Rick And Morty: Virtual Rick-ality

Muszę wyznać, że jestem, nawet nie fanem, a fanboyem Ricka i Mortyego. Niestety, ale naturalną konsekwencją tego faktu jest to, że nie ważne jak słaba produkcja by nie była, i tak dostanie (u mnie), dobrą ocenę. 

Jednak, na szczęście, Virtual Rickality jest genialne tak fabularnie jak i gameplayowo. I mówię z góry, że jedyne do czego mogę się przyczepić, to czas gry. Całe przejście zajęło mi bowiem około 2 godzin. Jednak był to czas po brzegi wypełniony wrażeniami. 

Wydaje mi się nawet, że ten tytuł miał być właśnie bardziej pokazem możliwości VR’u, niż grą samą w sobie. Fabuły nie ma tu bowiem zbyt wiele. Za to jest masa możliwości! I wiadomo: gra była projektowana bliżej premiery samego PSVR’u, więc też nie ma co oczekiwać takich efektów i rozwiązać, jakie zobaczyć można w Alyx od Valve. 

Ale wracając do tematu: zaczynami od prostego zadania – zrobić Rickowi pranie. A z czasem dochodzą nam kolejne taski. I to w sumie cała warstwa fabularna. Jednak, jak wiadomo: to dialogami ta bajka dla dorosłych zawsze stała. I tak jest i tym razem. Rozmowy między bohaterami są prześmieszne. A i absurdalnych sytuacji też nie brakuje. 

Jednak to co naprawdę błyszczy, to możliwości interakcji. Jak już wspominałem, nie jest to najnowsza produkcja na VR – więc poruszamy się jeszcze na zasadzie teleportacji. Jednak niestety, nie możemy wybrać dowolnego miejsca i jesteśmy ograniczeni do trzech wydzielonych w garażu miejsc + okazjonalne przejścia przez portal. To co zrobiło na mnie największe wrażenie, to moment, w którym wziąłem młotek i uderzyłem w szybę… A ta się zwyczajnie stłukła! Potem ten sam młotek rzuciłem w stos puszek, które były ustawione w miejscu dla mnie niedostępnym… I rozsypały się! Wiem, że nie brzmi to jak super, egzotyczna i wyjątkowa sprawa, ale kiedy ma się zestaw VR’owy na głowie, to wszystko nabiera innych barw. 

Co więcej: myślę, że to właśnie takiej gry potrzebowałem. Jest to druga produkcja na gogle, w którą gram. I przyłapałem się na tym, że dalej: bardziej interesuje mnie to co mogę robić niż to, co rzeczywiście powinienem robić. Wiem, że są gry, w których dzieje się dużo i dużo można – np. Skyrim czy Resident Evil VII. Jednak: to produkcje nastawione na historię (no przynajmniej produkcja Capcomu taka jest). A ja chciałem rozwalać te puszki, bo byłem ciekawy czy mogę to zrobić. 

Jeżeli jesteś fanem Ricka i Morty’ego, to będziesz bawić się przednie. (Ciekawostka: można nawet usłyszeć w jednym miejscu Jerry’ego). Jeżeli fanem nie jesteś – zabawa także będzie świetna! Jeżeli natomiast przeszedłeś już masę gier na VR, w tym Alyx, a nie przepadasz za znanym naukowcem i jego wnukiem, możesz śmiało odjąć nawet 3 gwiazdki. Bo, jak wspomniałem, to pokaz możliwości, idealny dla nowych użytkowników. A jeżeli widziałeś już najlepsze produkcje z tej technologii, to nic cię tu nie zaskoczy. 

POLECAM

Rating: 9.0/10. From 1 vote.
Please wait...