Uwielbiam matrioszki. Nie trzeba więc chyba mówić, że gdy tylko usłyszałem o tej grze to nie było mowy o tym, bym w nią nie zagrał. Niestety nie było tak pięknie, jak się oczekiwałem, jednak było na tyle dobrze, żeby trzymać mnie przy sobie do czasu aż nie zrobiłem 100% osiągnięć.
Zacznijmy od tego co najbardziej rzuca się w oczy: grafika. Obrazy, które widzimy na monitorze same w sobie są piękne i dzięki przedstawieniom postaci jako matrioszki zyskują na klimacie. Jednak danie, które otrzymujemy przyprawione jest warstwą filtrów, które można włączyć lub wyłączyć. Jeśli jednak wszystko jest włączone otrzymujemy obraz taki jak ten, który możemy znać z niemych filmów.
Skoro całość wygląda jak jeden z takich filmów to i konsekwentnie powinno się tego trzymać. Dlatego wszystkie kwestie dialogowe, jakie padają, przedstawione są jako napis na czarnym tle. Dźwięki postaci oczywiście są – nie dałoby rady wytrzymać tyle czasu przed komputerem w kompletnej ciszy. Ponadto w tle słychać ciągle piękną muzykę klasyczną. Sam soundtrack jest tak dobrze zrobiony, że można by słuchać go codziennie w celach relaksacyjnych, gdyż jest nieziemsko spokojny, jednak nie aż na tyle, by zaczął podczas gry usypiać.
Niestety co potrafi nas uśpić to często rozgrywka. Zagadki są czasem do tego stopnia zakręcone i niejasne, iż ma się wrażenie, że wymyślano je na siłę, by tylko przedłużyć czas gry. Nie trzeba jednak wszystkich rozwiązywać. Aby ukończyć całość wystarczy po jednym sposobie na każdą z zagadek. A tych jest na danym poziomie około pięciu.
Warstwa fabularna nie jest rewelacyjna. Otrzymujemy zwykłą historię o zwykłej rodzinie, w której był niezwykły chłopiec, który postanowił parę rzeczy pozmieniać. Jeśli patrzymy się na to tak jak jest podane to rzeczywiście brzmi nudno. Jeśli jednak spojrzymy się na wszystko z innej strony i przyjmiemy, że cała ta historia dzieje się w głowie dziecka , którego (spoiler, ale taki mały, bo na początku gry się o tym dowiadujemy) zostawił ojciec a rodzeństwo się rozjechało po świecie. Wtedy te wszystkie matrioszki, brak głosu postaci, czasem dziecinne zagadki razem z ich rozwiązaniami nabierają sensu i zmieniają całkowicie obraz gry.
Reasumując: nie jest to gra wybitna. Ale jeśli macie ją w bibliotece Steam z jakiegoś powodu, to warto zagrać. Chociażby dla samej muzyki, która jest zdecydowanie wybitna.
POLECAM