The Last Door: Collector’s Edition

Niby tylko point’n’click, dodatkowo ze średnią grafiką. Średnią to dużo powiedziane…

Jednak (!) jest to jedna z najlepszych przygodówek, w jakie miałem przyjemność zagrać. Tytuł jest wybitny. Wspaniała fabuła, tworząca napięcie muzyka i mroczna tajemnica. Tytuł o tym, jak nie da się uciec przed przeznaczeniem.

Ale od początku: gra straszy lekko grafiką, jednak po krótkim czasie ta nie ma juz znaczenia. Cała akcja dzieje się w naszej głowie. Muzyka rozpoczynająca się i narastająca w idealnych momentach powoduje, iż grając mamy nieustanne uczucie bycia obserwowanymi. Z każdym krokiem uczucie to narasta i miejsami można poczuć się wręcz zaszczutym.

Sama muzyka w sobie także jest genialna. Wzorowana na klasyczną, często z pozoru łagodna potrafi się przemienić w prawdziwą burzę dźwięków, gdzie każdy instrument gra coś innego. Jednak nie jest to zwykły chaos. W tym wszystkim jest wzór. Jest porządek, którego wszystko się trzyma i sprawia, że nie ma nawet mowy o jakimkolwiek dysonansie. Uporządkowany chaos.

Mechanika samej gry jest prosta. Klikasz i postać idzie/podnosi/wykonuje czynności. Odpowiednie elementy układanki dostajemy właśnie wtedy kiedy ich potrzebujemy, aczkolwiek niektóre (zagadki) nie są wcale takie łatwe do rozwiązania. Są właśnie takie jak powinny być: trudne do odgadnięcia a proste w rozwiązaniu.

Osobiście bardzo podoba mi się system podpowiedzi – nie dostajemy ich wprost, tylko eksplorując środowisko czasem natykamy się na różnego rodzaju notatki, zapiski pamiętnika, w których to napotykamy wskazowki dotyczące jakiejś zagadki, którą przyszło nam rozwiązać.

Tytuł niejednokrotnie ścisnął mnie za gardło i sprawił, iż po plecach spłynął zimny pot. To jest właśnie horror jakiego szukałem. Mrożący krew klimatem a nie straszący jumpscare’ami. Jest to tytuł wybitny, który zdecydowanie polecam zarówno fanom przygodówek, jak i dobrych horrorów. A także wszystkim graczom, którzy zwyczajnie lubią dobre gry.

POLECAM

Rating: 10.0/10. From 1 vote.
Please wait...