To jeden z tych tytułów, po których nie spodziewamy się zbyt wiele… A po ograniu czujemy się, jakbyśmy dostali w pięścią w ryj. I to zarówno przez cenę (przecież gra jest całkowicie darmowa!), jak i jakość. Ok. 2 godziny gry to nie jest super dużo… Jednak jest to 2 godziny gry bardzo intensywnej. Szczególnie dla mózgownicy.
We Were Here jest grą co-opową. Tylko i wyłącznie. Cały gameplay opiera się na komunikacji między grającymi, a każda z napotkanych zagadek wymaga współpracy. Dosłownie nie będziemy w stanie ukończyć tytułu, jeżeli nie będziemy potrafili się porozumieć i odpowiednio wymienić informacjami.
Jest tak dlatego, że każdy grający widzi coś innego. Jesteśmy w różnych pomieszczeniach z różnymi rzeczami w nich. A każda zagadka jest inna i wymaga wspólnego szukania sposobu na jej rozwiązanie. Jak już wspomniałem: ukończenie produkcji wymaga tylko 2 godziny (i to w sumie, żeby przejść dwoma ścieżkami – czyli 1 godzina na ścieżkę), w związku z tym nie będę się zachowywał jak pewna karciana pani, z bardzo popularnego czasopisma z recenzjami i nie podam przykładu łamigłówki, żeby nie psuć zabawy.
Nie macie nic do stracenia. Gra jest całkowicie darmowa, a nawet gdyby kosztowała tyle co „indyki” podobnej wielkości projektu – i tak byłoby warto. Niech świadczy o tym fakt, że Właśnie przechodzę kolejną część (tym razem płatną) i trzecią dodałem już do wishlisty.
POLECAM