Skoro tu dotarliśmy, to znaczy, że „Czas Gier” istnieje już ponad rok! Jest to dla mnie niewątpliwym sukcesem! Tak czy siak, przejdźmy do rzeczy najważniejszej – czyli gier.
Niestety nie dane byłoby mi zagrać we wszystko co chciałem… Zwyczajnie – zabrakło mi czasu. Biorę więc pod uwagę możliwość aktualizacji listy w połowie roku 2021 – bądź wcześniej, jeżeli uda mi się ograć wszystkie interesujące mnie tytuły z 2020.
Ok! Zacznijmy od listy produkcji, które mnie zupełnie nie interesują, i w których nawet nie brałem pod uwagę:
Widać więc, że produkcje „chińskie” raczej mnie nie interesują, więc nie ma ich co krytykować – wolę je pominąć.
Teraz te tytuły, w które bardzo zagrać chciałem ale zabrakło czasu:
Przechodząc dalej, jak rok temu zacznę od największych rozczarowań! Nie będę się rozwijał i walnę z grubej rury:
Gra rozczarowała mnie tak gameplayowo – zabawa w małpę zamiast w strzelanie – jak i fabularnie (a przecież nikt wiele w tym względzie nie oczekiwał. Wszystko było niespójne i wymuszone. Do samego końca produkcji nie wiedziałem w jakim czasie dzieje się akcja. Wyuczanie się tras na pamięć też nie należy do rzeczy mile w grach tego typu widzianych. Pełna recenzja znajduje się tu.
No i jesteśmy! Oto 5 najlepszych gier roku 2020!
5. The Suicide of Rachel Foster
4. Ori and The Will of The Wisps
3. Marvel’s Iron Man
2. The Last of Us: Part II (recenzja już niedługo!)
Wiem, że rok temu wygrało Gears 5, ale przysięgam, że to nie zasługa serii! Jasne: samą serię lubię, ale nie jestem jej psychofanem, żeby dawać wygraną za samą nazwę! Produkcja jest zwyczajnie wykonana rewelacyjnie, pomysłowo i angażująco. Jako wielki fan strategii nie mogłem przejść obojętnie, koło tak smakowitego kąska.
Przyznać też muszę, iż niesamowicie blisko było The Last of Us 2, jednak niepotrzebne wpychanie poprawności politycznej do gardła + parę innych głupotek, pozbawiło ją przewagi oczek nad Gears Tactics. Ale o tym poczytacie już w styczniu!