Wiem, że jest dzień starych recenzji… I na dodatek teraz miała iść recenzja jednej z moich najbardziej ulubionych gier… Ale nie mogłem jej umieścić. Z prostej przyczyny: całość była napisana…
Tytuły na wyłączność mają to do siebie, że niestety część graczy nigdy nie będzie miała możliwości w nie zagrać, z samego faktu posiadania innej platformy. Masz Xboxa? Zapomnij o Shadow…